piątek, 3 maja 2013

Od Rose- c.d Alec'a

Galopowaliśmy aż dotarliśmy do lasu.
-Chyba ich zgubiliśmy .
-Tak .............. zgubiliśmy ich .
- Konie bardzo się zmęczyły . Odpocznijmy tutaj
Zamyśliłam się . Co Alec chciał mi powiedzieć . To napewno nie było to że Eter kuleje . Łączyło mnie z nim wiele .
-Rose ! Słyszysz ?- z przemyśleń wyrwał mnie jego głos
- Przepraszam zamyśliłam się . O co pytałeś ?
- zaczyna się zciemniać a konie są zbyt zmęczone by jechać , albo iść taki kawał drogi . Jesteśmy zmuszeni tu przenocować
- Oj to nie dobrze ale coś się wybyśli -byłam przerarzona . Jeszcze nigdy nie spałam poza domem , a mowa nad jeziorem !! Starałam ukryć zaniepokojenie . Nagle Alec pokazał plecak , którego wsześniej nie widziałam .
- Mam namiot i koc . Możeny się na nim położyć .
-Dobrze - zodziłam się . Dobrze to że miał ten namiot , ponieważ w nocy zaczęło padać . Było mi strasznie zimno .
-Masz coś do jedzenia - zapytał mnie
-Zaraz sprawdzę w torbie - przeszukałam całą torbę - znalazłam 3 kanapki i 2 butelki wody .
-Świetnie . Zimno ci ?
- Trochę - skłamałam gdyż było mi POTWORNIE zimno .
-Trzymaj moja kurtkę . Mi jest ciepło - uśmiechnął się ciepło i oddał mi kurtkę , po czym przytulił .
(Alec?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz