sobota, 4 maja 2013

Od Savany


Przeciągnęłam się na łóżku i ziewnęłam przeciągle. Zza otwartego okna słyszałam śpiew ptaków i rżenie konia. Otworzyłam oczy i spojrzałam na zegarek - 12:32. Idealna godzina by zwlec się z łóżka i wreszcie zacząć normalnie funkcjonować. Zwaliłam kołdrę w nogi materaca i wstałam. Leila już wstała. Jej łóżko było idealnie pościelone i wygładzone. Mnie tam nie interesowało jak moje będzie wyglądało. Z dołu docierał do mnie zapach jajecznicy i smażonego boczku.
- Pora na śniadanko ! - uśmiechnęłam się i podeszłam do szafy. Różnica między nią, a łóżkiem była ogromna ! Wszystko było równo poskładane. Koszule i żakiety wisiały poukładane kolorystycznie, a spodnie fasonowo. Wybrałam białą lekko sukienkę do kolan i kremowy rozciągnięty kardigan. Ubrałam na stopy balerinki, a włosy spięłam w wysoki kok. Zeszłam po schodach na dół do kuchni. Siedział w niej Alec i skubał bułkę z makiem. Uśmiechnęłam się delikatnie.
- Hej ! - przywitałam się. - Gdzie jest reszta ?
- Nie wiem... Chyba na zewnątrz.. - odparł kończąc bułkę. Wyciągnęłam z szafki płatki. Wsypałam je do miski i zalałam mlekiem. Z dolnej szuflady wygrzebałam łyżkę i zaczęłam jeść.
- Chciałbyś poćwiczyć trochę łucznictwo ? - spytałam patrząc na Alec'a.

<Alexander?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz