- Ty pierwszy - powiedziałam do Alec'a.
Założyłam pierwszą strzałę na cienciwę moje łuku. Jako jedyna w Endler
miałam stalowy łuk i strzały. Uważałam je za wygodniejsze i trwalsze.
Usłyszałam cichy świst i strzała Aleca trafiła pare centymetrów w prawo
od kółka, które narysowałam kredą na drzewie i które służyło jako tarcza
do ćwiczeń.
- Nieźle ! - pochwaliłam go z uśmiechem i uniosłam łuk. - Mogło być lepiej ... - rzekł z delikatnym uśmiechem. Napięłam cięciwe i wycelowałam. Strzała chybiła o zaledwie centymetr. - Wow ! Jak ty to zrobiłaś ?! - spytał zaskocozny Alec. - Praktyka - uśmiechnęłam się. < Alec ? > |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz