Moja historia zaczęła się pewnego wiosennego dnia. Jak zawsze dzień
rozpoczynałam od długiego spaceru z moją ukochaną princess. Jest ona
dalmatyńczykiem, którą dostałam na swoje 12 urodziny. Pomału poszłyśmy w
stronę lasku do ,którego często chodzimy. Lubiłam to miejsce, ponieważ
było tam dużo zwierząt jak i wspaniałe, zapierające wdech w piersiach
widoki. Lecz to co zobaczyłam całkowicie mnie zszokowało. Ujrzałam
przepiękną dziewczynę o długich, czarnych włosach a przy
niej stał ogromny, biały wilk. (Domyśliłam się że jest to wilkołak) Nie
pewnie podeszłam do nich.
-Witajcie. Jestem Alice Brandon
Dziewczyna uśmiechnęła się i wyciągnęła do mnie rękę.
<cd. Leila>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz