poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Od Łucji- c.d Klary

Zaprowadziła mnie do pięknego dużego pokoju,położonego na którymś piętrze wielkiego budynku.
-Będziesz mieszkała z Chole i ze mną.
-Ok. A kto to Chole? Domyślam się,że członek waszej sfory,tylko kiedy ją poznam?
-Jak przyjdzie do pokoju.-powiedziała z uśmieszkiem-za jakąś godzinkę.
-Ok. Dziękuję ci.
-Proszę.-Nagle,z mojej kieszeni wysunął się rudy lisi ogonek.-Hmm? Co to? Chyba nie polujesz dla futra?
-Nie. Skondrze. To moja mała przyjaciółka. Gonili ją ludzie.-wychyliła łepek z kieszeni.
-Słodka. Ale poznam twoją przyjaciółkę później. Na razie muszę iść. Pa.
-Pa.-I poszła. Weszłam do pokoju i rozpakowałam się. Po tej czynności,powiedziałam do młodej lisiczki.
-Trzeba Cię jakoś nazwać. Nie lubisz imion typu Fafik?-Zwierze potrząsnęło głową na nie-Ja też-uśmiechnęłam się-Możeee-chwila namysłu- Forest?-stworzonko zaczęło skakać i kiwać głową na tak.-hahahah. Mi też się podoba to imię. A więc od dziś jesteś Forest.-Nagle w myślach usłyszałam: "Piękne piękne imię. Mam tylko jedną prośbę. Mogę zostać twoją towarzyszką i najleprzą przyjaciółką?"
-T-to ty?-pokiwała głową-wow nie wiedziałam,że masz moce-"To nie ja tylko ty. Nie wiesz jakie masz moce?"-Jeszcze odkrywam. A i oczywiście,że możesz być moją przyjaciółką i towarzyszką-powiedziałam z uśmiechem.
Od kiedy się nią zajmowałam zaczęła pięknieć. Była coraz więkrza i śliczniejsza. Bardziej zadbana. Lecz pewnego dnia,jej nogi zaczęły się dłuzyć (trochę za bardzo) zaczęłam się tym martwić. Ale jak tak myślałam do pokoju weszła Chole.
-Kim jesteś?-zapytała nieufnie.
-Jestem nowa. Mam na imię Łucja a ty pewnie jesteś Chole?
-Tak zgadza się. Witam w sforze.-Powiedziała. Po tych słowach zobaczyła liska.
<Co powiedziałaś Chole?>

 Lisek jak zaczęłam się nim opiekować (bardziej zadbany):



 Lisek teraz:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz