- Tak od dawna - odpowiedziałam . Alec był fajnym chłopakiem . Miałam z nim coś wspólnego . - To Arab ?
- Tak . A ty masz konia ? - Tak mój to Fryz . Nazywa się Eter . A twój ? - Karon . - Masz ochotę na spacer . Moglibyśmy pogadać . - Tak - uśmiechnął się do mnie . Poszliśmy do lasu . Spacerowaliśmy , gdy nagle potknęłam się o wystający korzeń . Alec mnie złapał . - Dziękuję że mnie złapałeś . - uśmiechnęłam się nieśmiało . - Nie ma za co . Szkoda żebyś ubrudziła się w ziemii . - Jestem straszną niezdarą i często się potykam . - Na pewno nie . - zaprzeczył . Był naprawdę bardo miły . - Uważam że jesteś bardzo zręczna jak na dziewczynę . - Masz coś przeciwko dziewczynom - zapytałam żartobliwie . - Nie . Ale ty jesteś wyjątkowo zręczna - uśmiechnął się . Poszliśmy dalej . Nagle natrafiliśmy na jakąś tajemniczą jaskinię , której nie widziałam tu wcześniej . - O zobacz jakaś jaskinia . Wejdziemy zobaczyć co tam jest ? - zapytał -Trochę się boję , ale dobrze możemy wejść ale pod jednym warunkiem . - Jakim ? - Jakby coś się stało , ty masz mnie bronić - roześmiałam się wraz z nim . - No to wchodzimy ... < c.d Alec > |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz