Wszystko zaczęło się pewnego dnia . Postanowiłam jechać na przejażdżkę
moją klaczą , która miała na imię Eter . Ciężko było to nazwać
przejażdżką gdyż miałam pełno bagaży. Bardzo podobała mi się okolica.
Postanowiłam tam zostać . Moja klacz dziwnie się zachowywała ale
przewidziałam to gdyż było to terytorium innych wilkołaków . Eter miała
zaufanie tylko do mnie i moich rodziców. Nagle usłyszałam rozmowę i
zobaczyłam że niedaleko jest wielki dom . Postanowiłam zobaczyć kto tam
mieszka . Zadzwoniłam do drzwi . Otworzyła mi dziewczyna o rudych
włosach .
-Witaj . Jestem Rosalie Moon , ale mów mi Rose.
Dziewczyna wyglądała na miłą . Uśmiechnęłam się do niej
<cd. Łucja>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz