-Ja jestem Łucja Cross. Miło mi.-wyczułam w niej wilkołaka.
-Hmm. Masz ładnego konia.
-Dzięki.
-Dziwne,że się nie boi.
-Opiekuję się nim odkąd pamiętam. Przyzwyczaił się.
-Chcesz dołączyć do nas? Bo chyba jesteś-zaczęłam coraz ciszej mówić-wilkołakiem-wyszeptałam.
-Tak. Jestem.
-Ok. A więc,jak już mówiłam. Chcesz do sfory?
-Tak.
-Ok. To zaprowadzę Cię do przywódczyni,Klary.-Przeszłyśmy przez kilka korytarzy. Później skręciłam w lewo i powiedziałam:
-To pokój przywódczyni. Na razie zostawiam Cię samą. Zobaczymy się później.
-Dobrze. Dziękuję.-I weszła do pokoju. Słyszałam tylko jak mówiła:
-Witam. Jestem Rose. Przyprowadziła mnie tu Łucja. Czy mogłabym dołączyć
do sfory?-"Klara zapewne się zgodziła" pomyślałam i poszłam.
<Klara jak chcesz to dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz