piątek, 19 kwietnia 2013

Od James'a

Siedziałem w zatłoczonym autobusie. Powoli mijała czwarta godzina mojej podróży. Mudziło mi się więc nałożyłem słuchawki na uszy i zacząłem słuchać muzyki. Wtem coś stało się z moim środkiem transportu. Wszystkim kazali wyjść. Wyszedłem i nie czekając na zastępczy pojazd ruszyłem w stronę lasu. Nagle zaczęło padać. Cały mokry szedzłem bez celu dalej. Usłyszałem w krzakach ciche miałczenie. Podszedłem tam i zobaczyłem kota:










Podniosłem go i ruszyłem w dalszą 'podróż'. Po godzinnej drodze zobaczyłem pewien ogromny dom. Podszedłem do niego i zapukałem. Wiedziałem, że mieszkają tam wilkołaki. Poznałem to po zapachu. Otworzyła mi pewna rudowłosa dziewczyna.
-Cześć.-Powiedziałem
<Klara?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz